• Wpisów: 105
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 20:35
  • Licznik odwiedzin: 32 419 / 2319 dni
 
yourlove
 
Uświadomiłam sobie dziś , że moje życie w zasadzie nie ma sensu .
Codziennie rano wstaję , myję się , wychodzę do szkoły , wracam , jem , śpię ... Rutyna .
I właśnie tego nie chcę najbardziej . Rutyny , która mnie zabija . Wszystko jest takie banalne i szare . Oprócz jego czarnych tęczówek , o których staram się zapomnieć .
Do tego moja klasa , która jest beznadziejna . Ponad dwadzieścia , wydawałoby się dojrzałych osób , a zachowują się jak jedna , szara masa , bez życia , bez zabawy . Co mi więc pozostaje ?
Mam dwie opcje . Poszukać szczęścia gdzie indziej , albo spróbować się zaaklimatyzować . Lubię sobie komplikować życie , chyba wręcz kocham . Tą zasraną adrenalinę narastającą z dnia na dzień . Pewnego dnia chyba się zatrzymam i będzie za późno zrobić krok do tyłu i po prostu się cofnąć .
A teraz nie pozostaje mi wziąć mojego jedynego przyjaciela - Jacka Daniellsa w dłoń i zamknąć oczy w poszukiwaniu zagubionej duszy .
Ave .

I poszłam prosto przed siebie...
I nigdy, nigdy nie śnię o Tobie
Oh kochany nigdy, nigdy nie śnię o Tobie.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    gość
    wszystkich dopada rutyna, tak samo i mnie. ale już się z tym pogodziłam. chociaż może Ty nie powinnaś się poddawać. i każdy ma takiego kogoś o kim próbuje zapomnieć, mimo że wszystko dookoła przypomina o tym kimś. musi być dobrze !
    na klasę nie mogę narzekać bo jest kilka osób dzięki którym lekcje są po prostu zabawne, więc w Twojej pewnie też i doceń te osoby.
    staraj się zauważać same pozytywy. inni mają gorzej, a mimo to nie poddają sie.
    głowa do góry ;)
     
  •  
     
    hahhaha. nie będzie potrzebna ;p
     
  •  
     
    Mnie już jakiś czas temu dopadła rutyna.
    I nie wiem jak się od niej uwolnić.
     
  • awatar
     
     
    Rozi
    Tak to już jest rutyn nas dopada a my tego nie zauważamy.
    Będzie dobrze choć sama w to nie wierzę